Nasze klubowe „Jajeczko”

Zamiast gwizdka trenera i piłek…muzyka. Zamiast treningowych koszulek…cekiny, spódniczki, sukienki, koszule i kolorowe opaski!

Hala przy zgaszonym świetle zyskała zupełnie inny klimat. Była kula dyskotekowa, głośnik na pełnych obrotach i wspólne szukanie jajek (emocje większe niż na treningu!). Na koniec odpaliliśmy projektor, wjechały przekąski i zrobiliśmy sobie domowe kino. Mimo czasu postu, postawiliśmy na integrację. Bo zgrana drużyna to nie tylko ta, która razem trenuje, ale ta, która potrafi się ze sobą po prostu dobrze bawić

Dziękujemy, dzieciaki, za niesamowitą energię! Było ekstra i jeszcze nie raz Was zaskoczymy swoimi pomysłami. Dziękujemy również rodzicom za pomoc i zaufanie! Mamy nadzieję, że dobrze spożytkowaliście ten wolny czas

PS: Tak dobrze się bawiliśmy, że… zapomnieliśmy o wspólnym zdjęciu! Ale to tylko dowód na to, że telefon poszedł w odstawkę.. Kto był, ten wie i to najważniejsze!